Dziennik Gazeta Prawana logo

Wadą wzroku usprawiedliwią sprzedany mecz

12 października 2007, 11:40
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Kibice często oskarżają arbitra, że ten sędziował jak ślepy. Mają rację. Hiszpański naukowiec, Francisco Belda Maruenda, udowodnił, że sędzia nie jest w stanie dokładnie widzieć, co dzieje się na boisku. Wszystkiemu winna jest budowa ludzkiego oka.
Oko nie jest w stanie skupić się na piłce i zawodnikach. Wszystko dzieje się za szybko. Soczewka nie jest więc w stanie dobrze ustawić ostrości. Sędzia widzi tylko rozmyty obraz. Dlatego decyzje pana z gwizdkiem bywają często kontrowersyjne.

Jedynym wyjściem są telewizyjne powtórki, gdy arbiter może od razu sprawdzić, czy jego decyzja była podjęta prawidłowo.

Odkrycie spada z nieba skorumpowanym sędziom. Teraz, gdy oskarżą ich o "wydrukowanie meczu", mogą podać naukowe wyjaśnienie nieprawidłowych werdyktów podczas meczu.
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj