Huraganowy doping: "Polska, Polska" grzmi już godz. 17 na stadionie w Dortmundzie. Tłumy kibiców przystrojonych w biało-czerwone szaliki, koszulki i czapki od kilku godzin czekały na otwarcie bram Westfallenstadion. Z każdą minutą naszych fanów przybywa na trybunach.
Najwytrwalsi pojawili się wcześnie rano, a byli i tacy, którzy nocowali w samochodach na okolicznych parkingach. Od godz. 17 ci najbardziej niecierpliwi mogli
zasiąść na swoich miejscach. Jako pierwsi pojawili się na trybunach fani polskiej reprezentacji z Gdyni, Poznania, Warszawy, Kielc i Konina. Problemów z wejściem na stadion nie mieli.
"Wszystkie kontrole przebiegały bardzo sprawnie" - mówi 28-letni Tomek z Kielc.
Z każdą kolejną minutą na trybunach przybywa fanów z naszego kraju. Polacy, niczym biało-czerwona fala - samochodami, tramwajami i pieszo ciągną w kierunku stadionu.
Hasło "Polska, biało-czerwoni" dziś słychać w całym Dortmundzie. Kibice wierzą, że to co wydaje się niemożliwe, stanie się faktem i pokonamy Niemców. "A jeśli się nie uda, to i tak pokażemy całemu światu, jak się dopinguje swoją drużynę" - mówią Polacy. "W tym jesteśmy mistrzami świata"! - cieszą się
Z każdą kolejną minutą na trybunach przybywa fanów z naszego kraju. Polacy, niczym biało-czerwona fala - samochodami, tramwajami i pieszo ciągną w kierunku stadionu.
Hasło "Polska, biało-czerwoni" dziś słychać w całym Dortmundzie. Kibice wierzą, że to co wydaje się niemożliwe, stanie się faktem i pokonamy Niemców. "A jeśli się nie uda, to i tak pokażemy całemu światu, jak się dopinguje swoją drużynę" - mówią Polacy. "W tym jesteśmy mistrzami świata"! - cieszą się
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Michał Ignasiewicz
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.
Zobacz
|