Dziennik Gazeta Prawana logo

Z Kostaryką zagramy tylko o honor

12 października 2007, 11:40
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Ekwador nie zmarnował szansy. Wygrał z Kostaryką 3:0 i zapewnił sobie wyjście z grupy. Dla Polaków oznacza to koniec marzeń o awansie do dalszej fazy mistrzostw świata. Na pożegnanie zostaje nam mecz z Kostaryką. Czy drużynie Pawła Janasa uda się odnieść honorowe zwycięstwo? Trener Bogusław Kaczmarek uważa, że biało-czerwonych stać na pokonanie rywali.
"Kostaryka gra bardzo słabo w obronie. Piłkarze grający w tej formacji popełniają dużo dziecinnych błędów. Widzieliśmy to w meczu z Niemcami i z Ekwadorem. W ataku niebezpieczeństwo grozi nam tylko ze strony Paulo Wanchope. Z powstrzymaniem innych piłkarzy nie powinniśmy mieć problemów. Oczywiście jeśli zagramy na takim poziomie jak z Niemcami. Czyli zdecydowanie, twardo i agresywnie" - mówi Kaczmarek.

Szkoleniowiec uważa, że jeśli Polacy chcą wygrać ten mecz muszą zdecydowanie zaatakować przeciwników. "Trzeba zapchnąć ich do obrony, bo w niej sie gubią" - podpowiada Kaczmarek. Według trenera recepta na zwycięstwo jest prosta. Od pierwszego gwiazdka sędziego trzeba ruszyć do przodu. Strzelić gola, a potem czekać na błąd rywala i skontrować go na 2:0.

Tyle teorii, jak bedzie w praktyce przekonamy się 20 czerwca.
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj