Dziennik Gazeta Prawana logo

Angola nie boi się osłabionego Meksyku

12 października 2007, 11:41
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Czeka nas interesujące piłkarskie widowisko. Meksyk zmierzy się z Angolą bez swojego najlepszego strzelca, Jareda Borgettiego. Spotkanie grupy D rozpocznie się o godz. 21 na stadionie w Hanowerze.
Trener Angoli Oliveira Goncalves zachowuje dobry humor. "Wiemy, że Meksyk ma mocny zespół, ale postaramy się pomieszać im szyki" - zapowiada bojowo.


W pierwszym meczu Meksyk pewnie pokonał Iran 3:1. Tym zwycięstwem potwierdził, że jest faworytem grupy D. Z kolei Angola przegrała z Portugalią 0:1.

Po zwycięstwie w meczu z Iranem w ekipie Meksyku panuje świetna atmosfera. Piłkarze są pewni, że znów zdobędą komplet punktów. Podobnego zdania jest ich szkoleniowiec. "Jeśli będziemy grać jak w drugiej połowie meczu z Iranem, nie powinniśmy mieć żadnego problemu z pokonaniem Angoli" - ocenia trener Meksyku Ricardo La Volpe.

Ale drużyna z Afryki wcale nie zamierza wcielić się w rolę chłopca do bicia. "Jesteśmy jedną z najskromniejszych drużyn na mundialu, ale teraz przyszedł czas, by pokazać >lwi pazur<. Nie będziemy kalkulować. Zagramy o zwycięstwo" - zapowiada trener Angoli.
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj