Dziennik Gazeta Prawana logo

Anglia - Paragwaj 2:0

12 października 2007, 11:41
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Anglia pokonała Trynidad i Tobago 2:0 w meczu grupy B piłkarskich mistrzostw świata. Podopieczni Svena Gorana Erikssona "Kopciuszkowi" z Karaibów gole strzelili dopiero w końcówce. Anglicy dzięki wygranej zapewnili sobie awans do 1/8 finału.
Mecz z animuszem rozpoczęli Anglicy. W 6. minucie z 20 metrów potężnie strzelił Frank Lampard, ale trafił wprost w dobrze ustawionego Shakę Hislopa. Dziesięć minut później po dośrodkowaniu J. Cole'a akcję w polu karnym zamykał Crouch. Wyciągnął się jak długi, sięgnął piłki, strzelił z ostrego kąta, ale znakomitą paradą popisał się bramkarz West Ham United, Hislop.


Anglicy nie mogli znaleźć recepty na broniących się na własnej połowie rywali. Próbowali zatem strzelać z dystansu. Precyzji brakowało jednak Lampardowi i Stevenowi Gerrardowi.


W ostatnich dziesięciu minutach pierwszej połowy piłkarze z Karaibów zaatakowali śmielej. Najpierw w 36. minucie po błędzie angielskiego bramkarza, Paula Robinsona, z dwóch metrów chybił Stern John. Tuż przed końcem pierwszej części gry ten sam zawodnik znów miał dobrą okazję na strzelenie gola. Do szczęścia zabrakło mu niewiele, gdyż zmierzającą do bramki futbolówkę wybił sprzed linii bramkowej John Terry.


Po pierwszej połowie Trynidad i Tobago sensacyjnie remisował z Anglią 0:0. Po zmianie stron gracze z Karaibów nie zamierzali oddać bardziej utytułowanym rywalom pola. W 53. minucie, po fantastycznym podaniu z głębi pola Birchalla, bardzo blisko pokonania Robinsona był Kenwyne Jones, jednak w ostatniej chwili piłkę wślizgiem wybił mu spod nóg doświadczony Terry.


W drugiej połowie Anglicy wciąż nie potrafili sforsować obrony Trynidadu. Zmartwiony tą sytuacją trener Sven Goran Eriksson zdecydował się wpuścić na boisko Wayna Rooneya. Jednak i on nie był w stanie pokonać Shaki Hislopa. W samej końcówce spotkania o losach meczu mógł zdecydować Lampard, lecz i tym razem, podobnie jak w pierwszej części spotkania, angielski pomocnik nie zdołał umieścić piłki w bramce rywali.


Napór Anglików rósł z każdą minutą. Wreszcie w 83. minucie na listę strzelców wpisał się Peter Crouch. Angielski wielkolud wykorzystał idealne dośrodkowanie Davida Beckhama i głową umieścił piłkę w siatce. Drugiego gola Anglicy zdobyli już w doliczonym czasie gry. Na 2:0 podwyższył Steven Gerrard.


Anglicy po ciężkim boju pokonali rewelacyjnie spisujących się piłkarzy z Trynidadu i Tobago i zapewnili sobie awans do 1/8 finału.


Anglia - Trynidad i Tobago 2:0 (0:0)


Bramki: 1:0 Peter Crouch (83-głową), 2:0 Steven Gerrard (90+1).


Żółta kartka, Anglia: Frank Lampard. Trynidad i Tobago: Densill Theobald, Aurtis Whitley, Shaka Hislop, Cyd Grey, Kenwyne Jones.


Sędzia: Toru Kamikawa (Japonia). Widzów 41 000.


Anglia: Paul Robinson - Jamie Carragher (58. Aaron Lennon), Rio Ferdinand, John Terry, Ashley Cole - David Beckham, Steven Gerrard, Frank Lampard, Joe Cole (75. Stewart Downing) - Peter Crouch, Michael Owen (58. Wayne Rooney).


Trynidad i Tobago: Shaka Hislop - Cyd Grey, Sancho Brent, Dwight Yorke, Dennis Lawrence, Densill Theobald (86. Evans Wise) - Christopher Birchall, Carlos Edwards, Aurtis Whitley - Kenwyne Jones (70. Glen Cornell), John Stern
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj