Szwecja nie przegrała z Anglikami od 1968 roku. W 11 meczach rozegranych od tamtej pory aż 7 razy padał remis. Dziś do tego bilansu trzeba dopisac kolejny. W 1/8 finału, Anglicy zagrają z Ekwadorem, a Szwedzi z Niemcami.
Spotkanie ze Szwecją jest pierwszym od 29 kwietnia, w którym od początku grał Wayne Rooney. Jego partnerem w wyjściowym składzie był Michael Owen. Ale tylko przez
90 sekund. Napastnik Newcastle doznał kontuzji już na samym początku meczu. Zastąpił go Peter Crouch, który miał dziś nie grać, aby nie dostać żółtej kartki i nie pauzować w meczu 1/8
finału.
Od pierwszego gwizdka sędziego na boisku trwała ostra walka. Piłkarze obu drużyn grali twardo i agresywnie. W pierwszej połowie przeważali Angglicy. I to oni od 34 minuty zasłuzenie prowadzili. Joe Cole zdecydował się na strzał z ponad 30 metrów. Mocno uderzona piłka leciała niczym pocisk w kierunku szwedzkiej bramki. Minęła ręce rozpaczliwie interweniującego bramkarza i zatrzymała sie w siatce.
W drugiej połowie role się odwróciły. Szwedzi zdominowali rywali. Pięć minut po przerwie wyrównującego gola strzelił Marcus Allback. Pożniej piłka jeszcze dwa razy trafiała w poprzeczkę po uderzeniach Skandynawów. Jak mówi stare piłkarskie powiedzenie "niewykorzystane sytuacje lubia się mścić". W 85 minucie rezerwowy Steven Gerrard strzelił drugiego gola dla Anglików. W tym momencie wydawało się, że wynik juz się nie zmieni. A jednak. minutę przed ostatnim gwizdkiem śędziego wyrównał Henrik Larsson.
Anglia - Szwecja 2:2, (1:0)
Bramki: Joe Cole (34.), Steven Gerrard (85) - Marcus Allback (51.), Henrik Larsson (89)
Składy:
Szwecja: 1. Andreas Isaksson - 3. Olof Mellberg (k), 4. Teddy Lucic, 5. Erik Edman, 7. Niclas Alexandersson - 18. Mattias Jonson (54 - 18. Christian Wilhelmsson), 6. Tobias Linderoth, 16. Kim Kallstrom, 9. Fredrik Ljungberg - 20. Marcus Allback (74 - 17. Johan Elmander), 11. Henrik Larsson
Od pierwszego gwizdka sędziego na boisku trwała ostra walka. Piłkarze obu drużyn grali twardo i agresywnie. W pierwszej połowie przeważali Angglicy. I to oni od 34 minuty zasłuzenie prowadzili. Joe Cole zdecydował się na strzał z ponad 30 metrów. Mocno uderzona piłka leciała niczym pocisk w kierunku szwedzkiej bramki. Minęła ręce rozpaczliwie interweniującego bramkarza i zatrzymała sie w siatce.
W drugiej połowie role się odwróciły. Szwedzi zdominowali rywali. Pięć minut po przerwie wyrównującego gola strzelił Marcus Allback. Pożniej piłka jeszcze dwa razy trafiała w poprzeczkę po uderzeniach Skandynawów. Jak mówi stare piłkarskie powiedzenie "niewykorzystane sytuacje lubia się mścić". W 85 minucie rezerwowy Steven Gerrard strzelił drugiego gola dla Anglików. W tym momencie wydawało się, że wynik juz się nie zmieni. A jednak. minutę przed ostatnim gwizdkiem śędziego wyrównał Henrik Larsson.
Anglia - Szwecja 2:2, (1:0)
Bramki: Joe Cole (34.), Steven Gerrard (85) - Marcus Allback (51.), Henrik Larsson (89)
Składy:
Szwecja: 1. Andreas Isaksson - 3. Olof Mellberg (k), 4. Teddy Lucic, 5. Erik Edman, 7. Niclas Alexandersson - 18. Mattias Jonson (54 - 18. Christian Wilhelmsson), 6. Tobias Linderoth, 16. Kim Kallstrom, 9. Fredrik Ljungberg - 20. Marcus Allback (74 - 17. Johan Elmander), 11. Henrik Larsson
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl