Dziennik Gazeta Prawana logo

W PZPN pili na umór, świętując klęskę na mundialu

12 października 2007, 11:42
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Po dwóch przegranych biało-czerwonych włodarze polskiej piłki urządzili sobie na mundialu popijawę! Obecni byli wszyscy najważniejsi - prezes Michał Listkiewicz, jego zastępca Eugeniusz Kolator, wiceprezes ds. szkolenia Henryk Apostel, Eugeniusz Nowak (odpowiedzialny za wychowanie młodzieży) i Grzegorz Lato.
Ośrodek w Barsinghausen, gdzie mieszka polska kadra, jest pilnie strzeżony przez ochroniarzy i policję. Mimo to "Faktowi" udało się podejrzeć balangę. I tak: mistrz ceremonii Listkiewicz pił jednym haustem, zawsze do dna. Kroku dotrzymywał mu Apostel. Nowak przeszedł samego siebie. Wódkę popijał winem! Polewał niezmordowany Lato. Tylko Kolator siedział skromnie, trochę na uboczu.

Za czyje zdrowie pili? Swoje, biało-czerwonych, czy może kibiców?
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj