Dziennik Gazeta Prawana logo

Polacy zawiedli na mundialu!

12 października 2007, 11:42
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Polscy piłkarze w ostatnim meczu na mundialu pokonali Kostarykę 2:1. Jednak to zwycięstwo nie jest w stanie przesłonić tragicznych występów Polaków w Niemczech. Były piłkarz Włodzimierz Lubański uważa, że za porażkę polskiej drużyny w finałach mistrzostw świata odpowiada sztab szkoleniowy i medyczny. Podobne opinie wygłasza większość osób związanych z naszym futbolem.
Włodzimierz Lubański: "Błędem była zmiana ustawienia tuż przed mistrzostwami. Janas przeszedł z systemu 4-4-2 na 4-5-1. To jest zupełnie niezrozumiałe. Nie należy robić takich rzeczy tuż przed mistrzostwami. Nowe ustawienie odebrało naszym piłkarzom wszystkie ofensywne atuty. Poza tym zespół był nieodpowiednio przygotowany. Janas bierze odpowiedzialność za występ polskich piłkarzy w mistrzostwach i po powrocie do Polski powinien spokojnie odpowiedzieć na wszystkie pytania. Plan minimum nie został wykonany, decyzje w sprawie przyszłości drużyny narodowej należą teraz do PZPN".

Jan Tomaszewski: "Uważam, że Niemcy, wygrywając 3:0 z Ekwadorem, wykazali, iż nasza drużyna zhańbiła się na tych mistrzostwach. Polacy w meczu z Ekwadorczykami zagrali jakimś "janasowym diamentem", czyli asekuracyjnym ustawieniem, przez co zaprzepaścili szanse na wyjście z grupy. To żenujące, że jedyne dwie bramki dla nas zdobył Bosacki, który w kadrze znalazł się w ostatniej chwili. W miarę ładny pogrzeb naszej drużyny, jakim było zwycięstwo z Kostaryką, nie powinien przeszkodzić w rozwiązaniu władz PZPN i wprowadzeniu tam zarządu komisarycznego, który pogoniłby tam wszystkich, włącznie z Janasem. Jak słyszę, że dopiero 14 lipca mają być podjęte decyzje w sprawie trenera, to mnie krew zalewa. To przecież pozbawianie nowego selekcjonera niemal miesiąca, potrzebnego na przygotowania do eliminacji mistrzostw Europy. Chociaż w tym cyrku wszystko jest możliwe, niewykluczone że Janas jednak zostanie".

Janusz Wójcik: "To, co pokazała nasza drużyna w meczu z Kostaryką, wskazuje, jak była przygotowana. Uważana za najsłabszy zespół w grupie Kostaryka w niczym nam nie ustępowała i gdyby ten mecz potrwał trochę dłużej, mógłby się zakończyć zupełnie inaczej. Na dodatek bohaterem meczu był Bosacki, który na mistrzostwach znalazł się przypadkowo. Drużyna pod żadnym względem nie była dobrze przygotowana do mistrzostw świata. Nietaktem byłoby w mojej sytuacji wypowiadać się, czy Paweł Janas powinien odejść. Zawsze to trener jest odpowiedzialny za zespół. Podpisuje kontrakt i nie ma żadnego wytłumaczenia. Nie mówmy już o tym, że sukcesem jest sam awans. Jeśli jedziemy na mistrzostwa, to nie po to, żeby przegrywać."

Jerzy Kopa: "W polskiej reprezentacji podczas mundialu zabrakło indywidualności. Nie było zawodnika, który by imponował szybkością, dryblingiem czy sprytem, a więc cechami, dzięki którym zdobywa się bramki. Indywidualności są przede wszystkim w pomocy lub ataku. A u nas, w trzech meczach, żaden z zawodników z tych formacji nie strzelił bramki. Nie ma co ukrywać, mamy średnich piłkarzy, którzy grają w średnich klubach europejskich. Brak infrastruktury oraz zły system szkolenia młodzieży to główne przyczyny słabego poziomu polskiej piłki nożnej".
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj