Miroslav Klose nie tylko jest świetnym piłkarzem, ale równie dobrym akrobatą. Urodzony w Polsce piłkarz, po każdym strzelonym golu prezentuje efektowne salto. Skąd się wzięła taka orginalna forma wyrażania radości? "Wszystko zaczęło się od zakładu" - wyznaje Miro.
"To jest historia jeszcze z czasów, gdy rozpoczynałem piłkarską karierę. W drużynie klubowej grałem z jednym zawodnikiem, który robił salto po każdej zdobytej
bramce. Któregoś dnia założyłem się z nim, że gdy strzelę pierwszego gola w Bundeslidze, także to zrobię" - opowiadał Klose.
Napastnik zaczął więc trenować salta. I kiedy udało mu się zdobyć gola w lidze niemieckiej, zaprezentował na boisku efektownego fikołka. Dzięki temu wygrał 20 euro i od czasu do czasu powtarza ten wyczyn.
Napastnik zaczął więc trenować salta. I kiedy udało mu się zdobyć gola w lidze niemieckiej, zaprezentował na boisku efektownego fikołka. Dzięki temu wygrał 20 euro i od czasu do czasu powtarza ten wyczyn.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|