Michał Listkiewicz, szef Polskiego Związku Piłki Nożnej, nie powinien sam wybierać nowego trenera - uważa DZIENNIK. Jedynym wyjściem jest konkurs. Szkoleniowca wybierze specjalna komisja. Tylko w ten sposób reprezentacja dostanie najlepszego selekcjonera.
Każdy zagraniczny czy polski trener mógłby się zgłosić do konkursu. Musiałby przedstawić pomysł na drużynę, jaką formacją grałby zespół, kto byłby
kluczowym zawodnikiem. Oferty rozstrzygnąłby zespół ekspertów. Konkurs powinien jednak być szybko rozpisany, bo we wrześniu drużyna gra pierwsze mecze w eliminacjach do mistrzostw
Europy.
Problemem jest jednak to, że dobrzy trenerzy czekają raczej na bezpośrednią ofertę. Oni uważają, że za nich przemawiają wyniki. Dlatego tacy fachowcy jak Leo Beenhaker czy Guus Hiddink zignorowaliby polski konkurs.
A co o pomyśle sądzą polscy piłkarze czy trenerzy? O tym w DZIENNIKU.
Problemem jest jednak to, że dobrzy trenerzy czekają raczej na bezpośrednią ofertę. Oni uważają, że za nich przemawiają wyniki. Dlatego tacy fachowcy jak Leo Beenhaker czy Guus Hiddink zignorowaliby polski konkurs.
A co o pomyśle sądzą polscy piłkarze czy trenerzy? O tym w DZIENNIKU.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|