Dziś o godz. 21 Korea Płd. zmierzy się ze Szwajcarią. Sytuacja w tabeli grupy G sprawiła, że żaden z rywali nie zamierza potraktować tego spotkania ulgowo. Azjaci zapowiadają walkę o pierwsze miejsce w tabeli. "Nie ma powodów, dla których nie mielibyśmy być na pierwszej pozycji. Jeśli zagramy tak jak przed czterema laty, kto wie, co się wydarzy" - powiedział pomocnik tej drużyny, Park Ji-sung.
Ale, jak na razie, na pierwszym miejscu w tabeli są Szwajcarzy. Jednak Helweci, którzy mają jeden z najmłodszych zespołów w tych mistrzostwach, wcale nie zamierzają
oddać prowadzenia.
Remis w tym spotkaniu da awans Szwajcarii i Korei Płd., jeśli Francja nie wygra co najmniej dwoma bramkami z Togo. W przeciwnym wypadku Francuzi wyjdą na drugie lub pierwsze miejsce w grupie. Jeśli w Hanowerze
któraś z drużyn odniesie zwycięstwo, wówczas awansuje, nie oglądając się na wynik Francuzów. Przegrany będzie musiał liczyć na potknięcie trójkolorowych.
Remis w tym spotkaniu da awans Szwajcarii i Korei Płd., jeśli Francja nie wygra co najmniej dwoma bramkami z Togo. W przeciwnym wypadku Francuzi wyjdą na drugie lub pierwsze miejsce w grupie. Jeśli w Hanowerze
któraś z drużyn odniesie zwycięstwo, wówczas awansuje, nie oglądając się na wynik Francuzów. Przegrany będzie musiał liczyć na potknięcie trójkolorowych.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|