"To wcale nie będzie łatwy rywal dla nas" - uważa argentyński obrońca Roberto Ayala. Dziś jego drużyna w walce o awans do ćwierćfinału mistrzostw świata zmierzy się z Meksykiem. Początek spotkania na stadionie w Lipsku o godz. 21.
Zdecydowanym faworytem tego spotkania wydaje się być Argentyna, która jak dotychczas prezentowała jeden z najbardziej efektownych stylów gry w tych mistrzostwach.
Jednak piłkarze tej drużyny podchodzą do meczu bardzo ostrożnie. "To trudny rywal. Przeciwko niemu zawsze ciężko się gra. Meksykanie są nieobliczalini. Potrafią przegrać ze słabszym
zespołem, ale często wygrywają z najlepszymi. Ja oceniam szanse na awans Pół na pół" - mówi Ayala.
Meksyk właściwie do ostatniej chwili nie był pewien awansu z grupy D. Jego losy rozstrzygnęły się dopiero w ostatniej kolejce, w której, mimo że przegrał 1:2 z Portugalią, to jednak awansował dzięki remisowi 1:1 Iranu z Angolą, która także walczyła do grę w 1/8 finału. Wcześniej podopieczni Ricardo La Volpe wygrali z Iranem 3:1 i zremisowali bezbramkowo z Angolą.
Meksyk właściwie do ostatniej chwili nie był pewien awansu z grupy D. Jego losy rozstrzygnęły się dopiero w ostatniej kolejce, w której, mimo że przegrał 1:2 z Portugalią, to jednak awansował dzięki remisowi 1:1 Iranu z Angolą, która także walczyła do grę w 1/8 finału. Wcześniej podopieczni Ricardo La Volpe wygrali z Iranem 3:1 i zremisowali bezbramkowo z Angolą.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|