Dziennik Gazeta Prawana logo

Pierwszy triumf polskiego judoki w formule Pride

12 października 2007, 13:14
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Do trzech razy sztuka. Stare powiedzenie znów znalazło potwierdzenie. Paweł Nastula w swojej trzeciej walce w formule Pride wreszcie wygrał! Polak pokonał w Tokio Brazylijczyka - Edsona Drago.
W Pride niemal wszystkie chwyty są dozwolone. Nie wolno tylko uderzać głową, bić w tył głowy i w oczy. Zakazane jest też gryzienie, kopanie, gdy rywal leży twarzą do maty i atakowanie krocza. Ta ostatnia reguła eliminuje Andrzeja Gołotę, gdyby kiedyś chciał on spróbować swoich sił w tej dyscyplinie.

Na początku 2004 roku Nastula zakończył karierę judoki. Zdecydował się walczyć w Pride. W sobotę, w trzecim pojedynku, pokonał Brazylijczyka Drago. Wcześniej przegrał z innym Brazylijczykiem Antonio Rodrigo Nogueirą "Minotauro", a w ubiegłym roku - z Rosjaninem Aleksandrem Jemielianienko.
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj