Dziennikarze nie zostawili suchej nitki na trenerze brazylijskiej reprezentacji i Ronaldinho. Carlos Alberto Parreira i największa gwiazda "Canarinhos" zostali uznani za winnych porażki z Francją. "Cała Brazylia zadrżała po odpadnięciu z mundialu. Ronaldinho jest największym przegranym mistrzostw świata" - napisał na swojej stronie internetowej wychodzący w Sao Paulo dziennik "O Globo".
"Grał bardzo źle, nie dryblował, nie strzelał bramek, na boisku nie walczył ofiarnie dla zespołu" - krytykuje zawodnika "O Globo".
Gazeta w takim samym tonie podsumowuje cały występ Ronaldinho na mistrzostwach świata. "Był apatyczny, mierny jako zawodnik, nie podejmował, jak w poprzednich meczach, szybkich decyzji. Wyglądał na boisku jak biurokrata, a nie jeden z najlepszych piłkarzy świata".
Brazylijskie gazety napisały, że drużyna Parreiry grała podczas mistrzostw bez polotu, bez życia, bez radości, nie pokazała prawdziwej brazylijskiej szkoły futbolu.
Dziennik "Folha de Sao Paulo" napisał, że był to najgorszy występ zespołu narodowego od 1998 roku. "Po trzech latach i pół roku ciężkiej pracy Carlos Alberto Parreira doprowadził do całkowitej klęski na mistrzostwach świata. To miała być złota drużyna marzeń, a stało się inaczej. Parreira zapłacił cenę za zrezygnowanie z brazylijskiego stylu gry".
Gazeta w takim samym tonie podsumowuje cały występ Ronaldinho na mistrzostwach świata. "Był apatyczny, mierny jako zawodnik, nie podejmował, jak w poprzednich meczach, szybkich decyzji. Wyglądał na boisku jak biurokrata, a nie jeden z najlepszych piłkarzy świata".
Brazylijskie gazety napisały, że drużyna Parreiry grała podczas mistrzostw bez polotu, bez życia, bez radości, nie pokazała prawdziwej brazylijskiej szkoły futbolu.
Dziennik "Folha de Sao Paulo" napisał, że był to najgorszy występ zespołu narodowego od 1998 roku. "Po trzech latach i pół roku ciężkiej pracy Carlos Alberto Parreira doprowadził do całkowitej klęski na mistrzostwach świata. To miała być złota drużyna marzeń, a stało się inaczej. Parreira zapłacił cenę za zrezygnowanie z brazylijskiego stylu gry".
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|