Dziennik Gazeta Prawana logo

Niemiecki trener chce odejść

12 października 2007, 13:15
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Juergen Klinsmann to nie Paweł Janas i honor ma! Mimo że kibice i eksperci nie obwiniają go za porażkę z Włochami w półfinale mundialu, ''Klinsi'' bierze pełną odpowiedzialność za wynik i chce zakończyć pracę z kadrą. Ostateczną decyzję uzależnia jeszcze od... rozmowy z żoną.
Do pozostania na stanowisku namawia go sam Franz Beckenbauer. ''Klinsmann to wielki trener i powinien kontynuować swoją wspaniałą pracę z kadrą'' - uważa legendarny niemiecki piłkarz.

''Klinsi'' jest jednak bardzo rozgoryczony i ma już dość. ''Nie wiem, czy będę kontynuował tę pracę. Potrzebuję czasu, aby przetrawić rozczarowanie. W przyszłym tygodniu porozmawiam z żoną na ten temat'' - mówi.

Klinsmann prowadzi Niemcy od sierpnia 2004 roku. Od początku był ostro krytykowany przez media za swoje metody pracy. Uciszył je, gdy drużyna pokazała na mundialu klasę. 'Marsz na Berlin' po czwarty Puchar Świata w historii zakończyli dopiero Włosi.
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj