Przed mistrzostwami byli największymi wrogami. Jeden drugiemu życzył połamania rąk, a w gazetach nawzajem obrzucali się błotem. Dziś ku wielkiemu zaskoczeniu wszystkich Jens Lehmann chce, żeby w meczu o trzecie miejsce z Portugalią zastąpił go Oliver Kahn.
Wojna pomiędzy golkiperami trwa już dwa lata. Według niemieckich mediów takie zachowanie ze strony Lehmanna może ją zakończyć.
Pierwszy przyjazny gest wykonał Kahn. Przed serią rzutów karnych w ćwierćfinałowym meczu z Argentyną podszedł do przygotowującego się do obrony jedenastek Lehmanna, poklepał go i uścisnął dłoń. Bramkarz Arsenalu obronił dwa strzały i Niemcy awansowali do półfinału, w którym ulegli Włochom po dogrywce 0:2. Teraz najwyraźniej Lehmann chce odwdzięczyć się koledze z drużyny za wsparcie.
"Oliver zasłużył na to, by zagrać w mistrzostwach świata przed własną publicznością. Jeżeli trener nie będzie miał nic przeciwko, chętnie oddam mu miejsce w składzie na ten mecz" - powiedział Lehmann, który bronił niemieckiej bramki we wszystkich sześciu dotychczasowych meczach mundialu.
Pierwszy przyjazny gest wykonał Kahn. Przed serią rzutów karnych w ćwierćfinałowym meczu z Argentyną podszedł do przygotowującego się do obrony jedenastek Lehmanna, poklepał go i uścisnął dłoń. Bramkarz Arsenalu obronił dwa strzały i Niemcy awansowali do półfinału, w którym ulegli Włochom po dogrywce 0:2. Teraz najwyraźniej Lehmann chce odwdzięczyć się koledze z drużyny za wsparcie.
"Oliver zasłużył na to, by zagrać w mistrzostwach świata przed własną publicznością. Jeżeli trener nie będzie miał nic przeciwko, chętnie oddam mu miejsce w składzie na ten mecz" - powiedział Lehmann, który bronił niemieckiej bramki we wszystkich sześciu dotychczasowych meczach mundialu.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Michał Ignasiewicz
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.
Zobacz
|