Francja oszalała na punkcie futbolu! Niedzielnemu finałowi mistrzostw świata poświęcone są prawie wszystkie wiadomości w radio i telewizji. Na ulicach ludzie nie rozmawiają niemal o niczym innym jak tylko o meczu Francji z Włochami.
W piątek, w najbardziej oglądanym dzienniku telewizyjnym, pierwszy, niepiłkarski temat pojawił się dopiero w 32. minucie. Francuzka gra w finale Wimbledonu, a kolarze
jadą w Tour de France, ale w obliczu finałowego meczu nikogo to nie obchodzi.
Nad szansami zwycięstwa "trójkolorowych" debatują naukowcy, psycholodzy, socjolodzy, futbolowi eksperci, a nawet gospodynie domowe! Oczywiście nikt nad Sekwaną nie wątpi, że to właśnie ich drużyna sięgnie po najcenniejsze piłkarskie trofeum na świecie.
Kibice wybaczyli swoim piłkarzom wszystkie grzechy z przeszłości - z żałosnymi występami na Mundialu 2002 i Euro 2004 włącznie. W sposób zadziwiający w cnoty zmieniły się wady francuskiej reprezentacji, za które krytykowana była bezlitośnie w pierwszej fazie niemieckich mistrzostw. Piłkarze, którym niedawno wytykano "starość", dziś chwaleni są za "dojrzałość". Kilka dni temu byli "zmanierowani", dziś są "doświadczeni".
Entuzjazm z powodu sukcesów francuskiej drużyny nie ominął przedmieść, które zeszłej jesieni były sceną poważnych zamieszek. Jednak w przeciwieństwie do stolicy i centrum wielkich miast, gdzie widać setki trójkolorowych flag francuskich, tu głównie powiewają barwy narodowe Algierii. To hołd dla Zinedina Zidane'a, który z pochodzenia jest Algierczykiem.
Nad szansami zwycięstwa "trójkolorowych" debatują naukowcy, psycholodzy, socjolodzy, futbolowi eksperci, a nawet gospodynie domowe! Oczywiście nikt nad Sekwaną nie wątpi, że to właśnie ich drużyna sięgnie po najcenniejsze piłkarskie trofeum na świecie.
Kibice wybaczyli swoim piłkarzom wszystkie grzechy z przeszłości - z żałosnymi występami na Mundialu 2002 i Euro 2004 włącznie. W sposób zadziwiający w cnoty zmieniły się wady francuskiej reprezentacji, za które krytykowana była bezlitośnie w pierwszej fazie niemieckich mistrzostw. Piłkarze, którym niedawno wytykano "starość", dziś chwaleni są za "dojrzałość". Kilka dni temu byli "zmanierowani", dziś są "doświadczeni".
Entuzjazm z powodu sukcesów francuskiej drużyny nie ominął przedmieść, które zeszłej jesieni były sceną poważnych zamieszek. Jednak w przeciwieństwie do stolicy i centrum wielkich miast, gdzie widać setki trójkolorowych flag francuskich, tu głównie powiewają barwy narodowe Algierii. To hołd dla Zinedina Zidane'a, który z pochodzenia jest Algierczykiem.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|