Informacje "Faktu" potwierdza Majewski. "W kuluarach głośniej mówi się o Darku niż o mnie" - żali się trener. "Dziekan" uśmiecha się i mówi półgębkiem, że nie może tej sprawy komentować, choć to może być wielkie wyzwanie.

A jest o co walczyć. Poza wiedzą zdobytą u boku renomowanego szkoleniowca można uzyskać niezłe dochody. Mowa nawet o 10 tys. euro miesięcznie! Dziekanowski takiej szansy nie może przegapić. Teraz, jako trener polskich juniorów, zarabia cztery tysiące. Tyle że złotych.