To Niemcy i Angole byli największymi zadymiarzami na mundialu. Za kratki w ciągu piłkarskiego miesiąca w Niemczech trafiło 9 tysięcy zbyt nerwowych kibiców. 80 procent z nich to sami Niemcy. Polaków była garstka.
Drugie miejsce na niechlubnej liście zajęli Anglicy. Polacy, którzy przed mundialem uznawani byli za faworytów tej klasyfikacji, w policyjnych statystykach pojawiają
się bardzo rzadko.
Ale Niemcy od razu znaleźli na to wytłumaczenie. Po prostu z Europy Wschodniej przyjechało mniej kibiców, niż się spodziewano, i dlatego mniej rozrabiali. Polak zawsze winny?
Ale Niemcy od razu znaleźli na to wytłumaczenie. Po prostu z Europy Wschodniej przyjechało mniej kibiców, niż się spodziewano, i dlatego mniej rozrabiali. Polak zawsze winny?
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|