To Niemcy i Angole byli największymi zadymiarzami na mundialu. Za kratki w ciągu piłkarskiego miesiąca w Niemczech trafiło 9 tysięcy zbyt nerwowych kibiców. 80 procent z nich to sami Niemcy. Polaków była garstka.
Drugie miejsce na niechlubnej liście zajęli Anglicy. Polacy, którzy przed mundialem uznawani byli za faworytów tej klasyfikacji, w policyjnych statystykach pojawiają
się bardzo rzadko.
Ale Niemcy od razu znaleźli na to wytłumaczenie. Po prostu z Europy Wschodniej przyjechało mniej kibiców, niż się spodziewano, i dlatego mniej rozrabiali. Polak zawsze winny?
Ale Niemcy od razu znaleźli na to wytłumaczenie. Po prostu z Europy Wschodniej przyjechało mniej kibiców, niż się spodziewano, i dlatego mniej rozrabiali. Polak zawsze winny?
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Michał Ignasiewicz
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.
Zobacz
|