Zostawił w polu rywali i to on będzie pomagał pierwszemu zagranicznemu trenerowi polskich piłkarzy. "To największe wyzwanie w mojej trenerskiej karierze" - mówi Dariusz Dziekanowski. 63-krotny reprezentant Polski został asystentem Holendra Leo Beenhakkera, który wczoraj zastąpił Pawła Janasa na stanowisku selekcjonera.
"Na pewno ważne było, że znam angielski, ale nie to zdecydowało o moim wyborze na współpracownika" - chwali się Dziekanowski. "Beenhakker to najwyższa półka
trenerska. Będę chciał się przy nim jak najwięcej nauczyć. Wczoraj wieczorem odbyłem z nim długą rozmowę. Pytał mnie o moje spojrzenie na piłkę, o moją wiedzę." - dodaje
skromniej.
"Dziekan" w wyścigu o fotel asystenta pokonał między innymi faworyzowanego Stefana Majewskiego. Że tak się stanie ujawnił już kilka dni temu "Fakt". Ostatnio Dziekanowski szkolił kadrę młodzieżową do lat 17. "Kiedy dostałem propozycję pracy z Beenhakkerem, nie wahałem się ani chwili" - zdradza nowy asystent trenera biało-czerwonych.
"Dziekan" w wyścigu o fotel asystenta pokonał między innymi faworyzowanego Stefana Majewskiego. Że tak się stanie ujawnił już kilka dni temu "Fakt". Ostatnio Dziekanowski szkolił kadrę młodzieżową do lat 17. "Kiedy dostałem propozycję pracy z Beenhakkerem, nie wahałem się ani chwili" - zdradza nowy asystent trenera biało-czerwonych.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|