Kontrakt Klinsmanna i tak wygasał w momencie zakończenia mistrzostw. Liczono, że po zwycięstwie nad Portugalią trener zechce prowadzić dalej ekipę gospodarzy mistrzostw. Tak się jednak nie stanie.

Fakt rezygnacji potwierdził przedstawiciel niemieckiej federacji piłkarskiej - sam zainteresowany ma ogłosić decyzję na specjlanej konferencji prasowej. Wcześniej mówił, że przed jej podjęciem musi naradzić się z rodziną. Jej opinia była o tyle istotna, że na co dzień niemiecki trener mieszka w Kalifornii. Przedłużenie kontraktu oznaczałoby dalszą rozłąkę.

Krytykowany przed mistrzostwami trener w ten sposób znów naraża się Niemcom. Według sondaży aż 93 proc. ankietowanych chciało, by został...