Mimo klapy na mistrzostwach, Paweł Janas trzymałby się trenerskiego stołka, jak długo by mógł. Ale to nie Niemcy. Juergen Klinsmann najwyraźniej uznał, że trzecie miejsce na mundialu nie jest najlepszym osiągnięciem i podał się do dymisji. Tymczasem nawet jego najzagorzalsi krytycy chcą, by został.
Kontrakt Klinsmanna i tak wygasał w momencie zakończenia mistrzostw. Liczono, że po zwycięstwie nad Portugalią trener zechce prowadzić dalej ekipę gospodarzy
mistrzostw. Tak się jednak nie stanie.
Fakt rezygnacji potwierdził przedstawiciel niemieckiej federacji piłkarskiej - sam zainteresowany ma ogłosić decyzję na specjlanej konferencji prasowej. Wcześniej mówił, że przed jej podjęciem musi naradzić się z rodziną. Jej opinia była o tyle istotna, że na co dzień niemiecki trener mieszka w Kalifornii. Przedłużenie kontraktu oznaczałoby dalszą rozłąkę.
Krytykowany przed mistrzostwami trener w ten sposób znów naraża się Niemcom. Według sondaży aż 93 proc. ankietowanych chciało, by został...
Fakt rezygnacji potwierdził przedstawiciel niemieckiej federacji piłkarskiej - sam zainteresowany ma ogłosić decyzję na specjlanej konferencji prasowej. Wcześniej mówił, że przed jej podjęciem musi naradzić się z rodziną. Jej opinia była o tyle istotna, że na co dzień niemiecki trener mieszka w Kalifornii. Przedłużenie kontraktu oznaczałoby dalszą rozłąkę.
Krytykowany przed mistrzostwami trener w ten sposób znów naraża się Niemcom. Według sondaży aż 93 proc. ankietowanych chciało, by został...
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|