Dziennik Gazeta Prawana logo

Aktorka obraża się za duże piersi na plakatach

12 października 2007, 13:20
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Ogromniaste piersi lepiej się sprzedają - to dewiza Hollywood! Ale nie aktorki Keiry Knightley. Gwiazda jest wściekła, że na wszystkich zdjęciach i billoardach spece od marketingu powiększają jej piersi. Prezentuje się na nich z pełnym i krągłym biustem, większym o dwa rozmiary. W ten sposób film lepiej się promuje. "A ja przecież w ogóle nie mam cycków" - mówi otwarcie wkurzona Keira.
Standardy piękna Hollywood, są bezwzględne: absolutne minimum to miseczka C. Mniejszy biust się w branży nie liczy. A, że Keira Knightley piersi ma małe, tylko miseczkę A, ale za to duży talent, specjaliści od reklamy promują aktorkę, ale za to powiększają jej biust.

To wścieka Keirę. "W USA nie dostaniesz się na jakąkolwiek okładkę, jeśli twoje piersi nie są ogromne!" - mówi oburzona.

Każdy marketingowiec wie, że duży biust lepiej i wszystko sprzeda. Ale uwaga! Nie chodzi tu o mężczyzn, którzy - wydawałoby się - kupią wszystko, na czym tylko zobaczą duże piersi. Okazuje się, że to kobiety są żądne widoku krągłych biustów i chcą je wszędzie oglądać. "Czy to nie jest szaleństwo!? To właśnie z tego powodu ciągle powiększają mi piersi!" - mówi załamana Knightley.
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj