Dziennik Gazeta Prawana logo

Zbłaźnił się na mundialu, a teraz posędziuje Polakom

12 października 2007, 16:24
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Nie umie policzyć do dwóch, ale posędziuje polskim piłkarzom. Arbitrem wrześniowego spotkania eliminacji mistrzostw Europy 2008 między Polską a Serbią będzie Graham Poll. Podczas mundialu wsławił się tym, że w meczu Chorwacji z Australią pokazał Josipowi Simuniciowi... trzy żółte kartki, a powinien dwie! Szef polskich sędziów uspokaja kibiców. "Poll to doskonały arbiter. Jestem przekonany, że takiej wpadki już nie popełni" - mówi dziennikowi.pl Andrzej Strejlau.

W meczu Chorwacja - Australia Poll pokazał jednemu z piłkarzy drugą żółtą kartkę i nie dał czerwonej. Chwilę później ukarał tego samego zawodnika trzecim żółtym kartonikiem i dopiero wtedy czerwoną kartką. Angielskie media nie zostawiły na arbitrze suchej nitki. "To największy błąd sędziowski w historii mundialu. Ciekawe, co by się stało, gdyby człowiek, którego nie powinno być na boisku, strzelił gola?" - pytał "Daily Mirror. "To wielki wstyd dla angielskich sędziów. Nasza reputacja legła w gruzach" - grzmiał "The Sun". Na Wyspach pojawiły się też pierwsze dowcipy o Pollu. "Graham ma urodziny. Wyślijmy mu trzy kartki - to jeden z nich.

Po mundialu Anglik zapowiedział koniec międzynarodowej kariery. Ale, jak widać, rozmyślił się.

Spotkanie Polska - Serbia odbędzie się 6 września o 20.30. Nie wiadomo gdzie zagrają piłkarze. PZPN chce, żeby mecz odbył się w Kielcach, ale do tego potrzebna jest zgoda strony serbskiej. Negocjaje trwają. Jeśli rywale nie zgodzą się na polską propozycję, mecz zostanie rozegrany w Warszawie na stadionie Legii.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Michał Ignasiewicz
Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraMundial 2026. Hiszpanie zrehabilitowali się po kompromitacji w pierwszym meczu »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj