Dziennik Gazeta Prawana logo

Beenhakker żegnany na Trynidadzie z honorami

13 października 2007, 16:46
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Nowy selekcjoner biało-czerwonych żegna się oficjalnie ze swoją poprzednią pracą. Najbliższe cztery dni spędzi na Trynidadzie. Odbierze order i milion dolarów premii. Potem wróci do Polski.

Leo Beenhakkera docenił sam prezydent karaibskiego państewka. Wręczy mu prestiżowe odznaczenie państwowe - złoty medal Chaconii. Wcześniej dostał go Dwight Yorke - reprezentant Trynidadu. Holender spotka się też z ministrem sportu oraz władzami federacji piłkarskiej, by udzielić im jeszcze kilku rad. Według gazety "Trinidad Guardian" Beenhakker, nadal będzie z nimi współpracował - ma pełnić funkcję "doradcy technicznego"

Trynidad i Tobago to dwie wyspy na Karaibach. To najmniejszy kraj, jaki kiedykolwiek zakwalifikował się do finałów mistrzostw świata w piłce nożnej - mieszka tam 1,3 miliona ludzi. Spory udział w tym miał właśnie Beenhakker.

W roli trenera biało-czerwonych Beenhakker zadebiutuje 16 sierpnia. Polska zagra wtedy mecz towarzyski mecz z Danią.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj