Blady strach padł na mistrzynie olimpijskie z Australii. Trzy dni temu złodzieje okradli z medali tyczkarkę Tatianę Grigorievą. Dziś w nocy swoje trofea straciła reprezentantka tego kraju w hokeju na trawie Katrin Powell. Wszyscy zadają sobie pytanie - kogo następnego odwiedzą złodzieje?
Złodzieje ukradli medale Powell, dwukrotnej złotej medalistce igrzysk (1996, 2000), z jej domu w Perth. Kilka dni wcześniej nieznani sprawcy zrabowali medale
wicemistrzyni olimpijskiej z Sydney w skoku o tyczce, Grigorievej.
"Jechałam do pracy i usłyszałam w radiu informację o okradzeniu Tatiany z medali. Pomyślałam, że to straszne. Kilka godzin później to samo spotkało i mnie" - powiedziała załamana Powell.
Prezydent Australijskiego Komitetu Olimpijskiego John Coates zaproponował obu paniom zastępcze medale.
"Jechałam do pracy i usłyszałam w radiu informację o okradzeniu Tatiany z medali. Pomyślałam, że to straszne. Kilka godzin później to samo spotkało i mnie" - powiedziała załamana Powell.
Prezydent Australijskiego Komitetu Olimpijskiego John Coates zaproponował obu paniom zastępcze medale.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|