Od bohatera do zera droga jest bardzo krótka. Przekonał się o tym ostatnio Floyd Landis. Przed kilkoma dniami zwycięzca tegorocznego Tour de France został przyłapany na dopingu. Amerykański kolarz nie przyznał się do "koksowania", ale też nie zwrócił się o przeprowadzenie kontrekspertyzy. Dziś uczyniła to za niego Międzynarodowa Unia Kolarska.
"Decyzję podjęto biorąc pod uwagę szczególną wagę tego przypadku, powszechne oczekiwania, a zwłaszcza szkody, jakie mogłoby ponieść kolarstwo
wobec zwłoki" - poinformował rzecznik Unii. Badanie próbki B przeprowadzi to samo laboratorium w Chatenay-Malabry pod Paryżem, które wykryło podwyższony poziom
testosteronu u Landisa.
Jeśli kontrekspertyza potwierdzi, że Amerykanin stosował niedozwolone środki, będzie pierwszym w historii zwycięzcą Tour de France zdyskwalifikowanym za doping.
Jeśli kontrekspertyza potwierdzi, że Amerykanin stosował niedozwolone środki, będzie pierwszym w historii zwycięzcą Tour de France zdyskwalifikowanym za doping.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Michał Ignasiewicz
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.
Zobacz
|