Dziennik Gazeta Prawana logo

Małysz? Kto to jest? Teraz kochamy Kubicę!

12 października 2007, 13:44
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Adam Małysz przez lata był narodową dumą i dawał nadzieję, że polski sport coś jednak znaczy na świecie. Małyszomania ogarnęła wszystkich, a skoki narciarskie, w sumie dość mało emocjonujący sport, był jak narkotyk. Ale nic nie jest wieczne. Nasz skoczek stracił formę. Emocje opadły. A w najbliższą niedzielę ostatecznie zapomnimy o Małyszu. Teraz bohaterem narodowym staje się Robert Kubica - pierwszy Polak w historii, który wystartuje w Formule 1. Rusza Kubicomania! 

Pieniądze w skokach narciarskich to jałmużna w porównaniu z sumami, które przewijają się przez konta firm i kierowców Formuły 1. A emocje? Czym jest skok na dwóch deskach z rusztowania w porównaniu z pędzącymi 350 km/h bolidami wartymi fortunę?

Socjolodzy są już pewni - jeśli tylko Kubica utrzyma formę i nie będzie tylko tłem dla najszybszych kierowców na świecie, wyścigi staną się nowym szaleństwem Polaków. "Bo po prostu potrzebujemy sukcesów" - mówi dziennikowi.pl socjolog Piotr Maciej Kamiński z Instytutu Spraw Publicznych.

I przewiduje, że o ile sukcesy Małysza świętowaliśmy przed telewizorami, sukces Kubicy zobaczymy... wszędzie! Na placach zabaw i parkingach pojawią się całe chmary ścigających się dzieciaków. "Z rozmarzeniem będą zasiadać na swoje rowery i ścigać się z kolegami" - mówi Kamiński.

A to dopiero będzie początek! Zapełnią się tory kartingowe. W końcu od tego zaczynali wszyscy najwięksi kierowcy. Starsi podrasują sobie auta i na polskich drogach pojawi się masa samochodów z tylnymi spojlerami, udającymi bolidy Formuły!

Jeden tylko problem: chude portfele. Nie każdego w Polsce stać na wypad na tor w Monte Carlo czy Suzuka w Japonii. Ale jeśli Kubica odniesie choć niewielki sukces, ruszą sponsorzy. A wtedy pojawią się promocje i nagrody. W tym wyjazdy. "Oglądalność wyścigów skoczy z całą pewnością. I to nie tylko wśród fanatyków tego sportu. Czuję, że w niedzielę przed wyścigami F1 po raz pierwszy zasiądą tysiące Polaków. I reklamodawcy" - dodaje Maciej Kamiński.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj