Dziennik Gazeta Prawana logo

Donieśli na polskiego bramkarza, bo się przeżegnał

13 października 2007, 16:45
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Przeżegnał się przed meczem, teraz grozi mu sąd. Chodzi o bramkarza Celticu Glasgow - Artura Boruca. Jego religijny gest tak rozwścieczył kibiców przeciwnika, że ci donieśli na Polaka i to policjantom!

Sprawa jest na tyle poważna, że trafiła do prokuratury. A wszystko przez zdarzenie przed meczem, który odbył się... pół roku temu. 26-letni Boruc przeżegnał się, a kibice gospodarzy - Glasgow Rangers - uznali to za prowokację. Są protestantami. A między nimi i katolikami do waśni dochodzi od lat.

Sam Boruc nie zgadza się z zarzutami. "Nikogo nie prowokowałem. To normalny gest. Tysiące sportowców żegna się przed meczem" - tłumaczy polski bramkarz. Jednak kibice Glasgow Rangers są innego zdania. Twierdzą, że Polak zrobił to celowo.

Boruc jest bramkarzem Celtic Glasgow od zeszłego roku. Choć podczas mundialu w Niemczech bronił świetnie, to ostatnio mu się nie wiedzie. Nie dość, że pretensje mają do niego brytyjscy kibice, to jeszcze nowy selekcjoner polskiej reprezentacji, Leo Beenhakker, nie powołał go do kadry na towarzyskie spotkanie z Danią.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj