Kibice, którzy stęsknili się za skokami narciarskimi, doczekali się. Jutro obejrzymy naszych skoczków w turnieju drużynowym, a w niedzielę w indywidualnym. I tu dobra wiadomość - do turnieju zakwalifikowało się czterech naszych zawodników.
Adam Małysz miał zagwarantowany udział dzięki miejscu w ubiegłorocznym Pucharze Świata. To dobrze, bo skoczył po prostu fatalnie i zajął 61. miejsce. Najlepiej z Polaków skakał Kamil Stoch, który zajął piąte miejsce. Uzyskał wraz z Andreasem Koflerem drugi wynik.
Stefan Hula i Piotr Żyła nie pokazali niczego wyjątkowego - obydwaj polecieli na 92 metry, ale to wystarczyło, by się zakwalifikować. By jednak zaistnieć w konkursie będą musieli zdecydowanie poprawić rezultaty.
Kwalifikacje wygrał młody Austriak - Gregor Schlierenzauer, który przeleciał 104 metry i otrzymał 133 punkty. W czołówce znalazł się Simon Amman - mistrz olimpijski sprzed czterech lat, a także Martin Schmitt, który zajął 10 miejsce.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|