Dziennik Gazeta Prawana logo

Złoto dla Otylii Jędrzejczak

13 października 2007, 16:48
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Na Otylii Jędrzejczak można polegać jak na Zawiszy. W Mistrzostwach Europy w Budapeszcie spisuje się doskonale. Wczoraj zdobyła złoty medal na dystansie 200 metrów stylem dowolnym. Wcześniej wywalczyła srebro w sztafecie 4x200 metrów, a w niedzielę popłynie na swoim koronnym dystansie - 200 metrów motylkiem.

Polka wygrała swój wyścig z czasem 1:57,25. Ćwierć sekundy po niej do mety dopłynęła Niemka Annika Liebs, a brązowy medal zdobyła Francuzka Laure Manaudou, która miała ponad sekundę straty do Jędrzejczak.

Kilkadziesiąt minut później nasza mistrzyni olimpijska walczyła w półfinale na 200 metrów motylkiem. Popłynęła spokojnie, dopiero po ostatnim nawrocie wyprzedzając rywalki i zajmując pierwsze miejsce. Jej czas - 2:09,48 to trzeci czas półfinałów. A to oznacza, że w finale Otylia popłynie na trzecim torze. Jej ulubionym - tym, na którym zdobyła wczoraj złoto.

Dzisiaj w finałowych wyścigach na 50 metrów stylem dowolnym zobaczymy jednego naszego pływaka i jedną pływaczkę. Bartosz Kizierowski w półfinałach uzyskał trzeci czas - 22,09 sek. Najlepszy wynik miał Francuz Frederick Bousquet - 21,99. Agata Korc, zajmując w swoim wyścigu trzecie miejsce, zakwalifikowała się do finału dzięki dobremu czasowi. Swój dystans przepłynęła w 25,29 sek.

Na zakończenie dnia oglądaliśmy wyścig sztafety męskiej 4x200 metrów stylem dowolnym. Na pierwszej zmianie dobrze popłynął Paweł Korzeniowski, ale następni Polacy spisywali się już nieco słabiej. Ostatecznie zajęliśmy szóste miejsce, tracąc do trzecich Greków nieco ponad dwie sekundy. Wygrali Włosi, bijąc przy okazji rekord Europy - 7:09,60. Niestety, nie udał się wyścig na 50 metrów Beacie Kamińskiej. Nasza żabkarka zajęła dopiero 13. miejsce i zabraknie jej w finale.

Do ciekawej sytuacji doszło w wyścigu na 50 metrów stylem klasycznym. Wygrało go dwóch pływaków, którzy uzyskali na mecie identyczny czas - 27,48. A to oznacza, że wręczono dwa złote medale i odegrano dwa hymny. Ukraiński dla Olega Lisogora oraz włoski dla Alessandro Terrina. Trzecie miejsce w tym wyścigu zajął Słoweniec Matjaz Markić.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj