5 tysięcy złotych za krytykowanie trenera. Piłkarz Łukasz Madej z ŁKS chlapnął po meczu z Górnikiem Łęczna, że trener faworyzuje innych zawodników, a jego trzyma na ławce rezerwowych. Klub przykładnie go skarcił.
Po ostatnim meczu ligowym Madej żalił się, że gra niewiele, a jest w wysokiej formie. Jego zdaniem występują ci, którzy są kumplami menedżera zespołu Tomasza Hajty. Reakcja działaczy była błyskawiczna. Madej zapłaci 5 tysięcy złotych kary.
"Takie wypowiedzi piłkarzy są niedopuszczalne i dlatego Łukasz musi zapłacić karę. Wszystkie nieporozumienia mają być wyjaśniane we własnym gronie, a nie publicznie" - mówi rzecznik klubu Marcin Durasik.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl