Dziennik Gazeta Prawana logo

BOT GKS Bełchatów - Widzew Łódź 1:0

13 października 2007, 16:48
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Dariusz Dziekanowski, drugi trener reprezentacji Polski, przyjechał wczoraj do Bełchatowa przede wszystkim obejrzeć zawodnika z nr. 9 w drużynie gospodarzy Radosława Matusiaka. I juz w 9. minucie zobaczył na co stać młodego snajpera. Napastnik GKS wolejem z dwunastu metrów zdobył prowadzenie dla swojej drużyny. Matusiak miał też kilka udanych technicznych zagrań i akcji.

"Napastników rozlicza się ze zdobytych goli" - powiedział piłkarz. "Piękny gol z bardzo trudnej pozycji" - ocenił Dziekanowski, który w przeszłości sam był napastnikiem. Matusiak jest wychowankiem Widzewa. Opuścił jednak łódzki klub, kiedy miał dwanaście lat. "To już teraz nie ważne, gdzie zaczynałem karierę" -podkreśla zawodnik. Dla bełchatowian mecz z Widzewem to wojewódzkie derby. Łodzianie przed meczem twierdzili, że to tylko jedno z ligowych spotkań. "Przecież wielu kibiców w Polsce pewnie nie wie, że Łódź i Bełchatów są w jednym województwie" -prowokował rywali kapitan Widzewa Marcin Nowak.

No to się juz dowiedzieli - powiedział Piotr Klepczarek, który dał dobra zmianę w drużynie GKS. Przedmeczową wojnę na słowa lepiej wytrzymali piłkarze GKS. Także ich kibice. Wśród tysiąca fanów z Łodzi wielu było chuliganów. Dwukrotnie w pierwszej połowie sędzi musiał przerywać mecz z powdów rzucanych petard i obraźliwego transparentu. Oto do czego prowadzi pobłażliwość PZPN i policji dla stadionowych chuliganów. Po pierwszej kolejce pochlebne recenzje zebrał Adrian Budka.

Podobno selekcjoner Leo Beenhakker nawet zanotował jego nazwisko. W Bełchatowie pomocnik Widzewa już sie nie wyróźnił. "Skupiam sie na lidze, o kadrze nie myślę" - wyznał piłkarz. Oba zespoły miały okazje do zmiany rezultatu. W Widzewie dobrze bronił Bartosz Fabiniak. "Ja też marzę o kadrze" - powiedział widzewiak. W końcówce meczu GKS grał źle, za bardzo cofając sie do obrony, ale zwyciestwo odniósł zasłuźone, chocby latego, że ma w składzie Matusiaka. Czy Beenhakker da mu szansę?

BOT GKS Bełchatów - Widzew Łódź 1:0 (1:0)

Bramki: 1:0 Radosław Matusiak (10).

Żółta kartka - BOT GKS Bełchatów: Tomasz Jarzębowski, Rafał Grodzicki, Łukasz Garguła, Piotr Lech. Widzew Łódź: Krzysztof Sokalski, Bartosz Iwan.

Sędzia: Jacek Granat (Warszawa). Widzów 7 000.

BOT GKS Bełchatów: Piotr Lech - Grzegorz Fonfara, Rafał Grodzicki, Dariusz Pietrasiak, Marcin Kowalczyk - Tomasz Wróbel, Tomasz Jarzębowski (46. Łukasz Garguła), Paweł Strąk, Jacek Popek (43. Piotr Klepczarek I) - Mariusz Ujek (76. Jacek Kuranty), Radosław Matusiak.

Widzew Łódź: Bartosz Fabiniak - Marcin Nowak, Jakub Rzeźniczak, Bartłomiej Konieczny (76. Piotr Grzelczak), Robert Kłos - Adrian Budka, Jarosław Białek (71. Sławomir Szeliga), Bartosz Iwan, Nenad Zecević (46. Maciej Bębenek) - Krzysztof Sokalski, Sasza Bogunović.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj