Federacja piłki nożnej Meksyku zakazała jednego z bardziej niezwykłych obyczajów tamtejszego futbolowego świata. Piłkarze strzelający bramki zakładali gumowe maski legendarnych zawodników zapasów w stylu wolnym, tzw. wrestlingu. Przymykano na to oko do czasu, gdy jeden z piłkarzy założył maskę na mistrzostwach świata.
FIFA zajęła się sprawą po zwycięskim dla Ekwadoru meczu z Kostaryką. Strzelec jednej z bramek, Ivan Kaviedes, który tuż po zdobyciu gola wyciągnął ze swoich szortów i założył na głowę żółtą, gumową maskę, wzbudził ogromne zdziwienie piłkarskich działaczy. Władze światowej piłki naciskały na meksykańską federację piłki nożnej tak długo, aż ta w końcu ustąpiła i noszenia masek zakazała.
Gracze takich drużyn, jak Jaguary z Chiapas czy stołecznego klubu Cruz Azul są oburzeni. Bramkarz "Jaguarów", Omar Ortiz, występował zwykle w masce gwiazdy zapasów z lat 50.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl