Już niedługo może nie będziemy musieli krzyczeć "sędzia kalosz!" i wysyłać pana z gwizdkiem do okulisty. PZPN wystosował pismo do FIFA z prośbą o zgodę na to, aby sędziowie prowadzący mecze piłkarskiej Orange Ekstraklasy mogli podczas meczów korzystać z zapisów wideo.
"Sędziowie mogliby wspierać się powtórkami zarejestrowanymi przez kamery telewizyjne. Chodzi o sytuacje kontrowersyjne w obrębie pola karnego,
kiedy nie wiadomo czy piłka minęła linię bramkową lub czy doszło do faulu oraz o sytuacje kontrowersyjne na całym boisku, kiedy są wątpliwości co do brutalnego zagrania, na przykład
niezgodnego z duchem fair play" - powiedział prezes Ekstraklasy SA Andrzej Rusko.
"Technicznie do takiej rewolucji jesteśmy przygotowani. Stacja Canal Plus pokazująca mecze ekstraklasy stwierdziła, że byłaby w stanie zapewnić sędziom warunki do tego, aby mogli oglądać powtórki. W naszym projekcie nie precyzujemy czy arbiter miałby korzystać z takiej możliwości zaraz po spornym zdarzeniu, czy do obsady sędziowskiej doszedłby czwarty arbiter śledzący na bieżąco relację w telewizji i przekazujący opinie głównemu. Pozostawiamy to FIFA" - dodał Rusko.
Zdaniem prezesa PZPN Michała Listkiewicza są szanse na pozytywną odpowiedź FIFA.
"Technicznie do takiej rewolucji jesteśmy przygotowani. Stacja Canal Plus pokazująca mecze ekstraklasy stwierdziła, że byłaby w stanie zapewnić sędziom warunki do tego, aby mogli oglądać powtórki. W naszym projekcie nie precyzujemy czy arbiter miałby korzystać z takiej możliwości zaraz po spornym zdarzeniu, czy do obsady sędziowskiej doszedłby czwarty arbiter śledzący na bieżąco relację w telewizji i przekazujący opinie głównemu. Pozostawiamy to FIFA" - dodał Rusko.
Zdaniem prezesa PZPN Michała Listkiewicza są szanse na pozytywną odpowiedź FIFA.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|