"Do Warszawy przylecieliśmy w dobrych humorach i bojowym nastroju" - mówi dziennikowi.pl obrońca Szachtara Donieck Mariusz Lewandowski. Dziś jego drużyna stoczy z Legią Warszawa decydującą walkę o Ligę Mistrzów. Początek spotkania o godz. 20.30.
"Zarówno dla nas, jak i dla Legii awans do fazy grupowej Ligi Mistrzów jest bardzo ważny. Po pierwszym meczu to my jesteśmy w lepszej
sytuacji, bo wygraliśmy 1:0. Ale sprawa awansu nadal nie jest przesądzona" - uważa "Lewy".
"Myślę, że siły obu drużyn w dzisiejszym meczu będą bardzo wyrównane. Legia z pewnością zagra ofensywnie, bo przecież jeśli myśli o awansie, to musi strzelić dwa gole" - podkreśla reprezentant Polski.
Mimo że Legii nie wiedzie się ostatnio w Orange Ekstraklasie, Lewandowski podkreślił, że jego zespół czeka trudny mecz na Łazienkowskiej. "Nie uważam, że Legia gra źle. Po prostu przeciwnicy grają dobrze taktycznie. Na pewno meczu z nami nie odda bez walki. Legia gra u siebie, przed własną publicznością, a to bardzo pomaga. Wynik jest zatem sprawą otwartą i wszystko może się zdarzyć" - mówi Lewandowski.
"Myślę, że siły obu drużyn w dzisiejszym meczu będą bardzo wyrównane. Legia z pewnością zagra ofensywnie, bo przecież jeśli myśli o awansie, to musi strzelić dwa gole" - podkreśla reprezentant Polski.
Mimo że Legii nie wiedzie się ostatnio w Orange Ekstraklasie, Lewandowski podkreślił, że jego zespół czeka trudny mecz na Łazienkowskiej. "Nie uważam, że Legia gra źle. Po prostu przeciwnicy grają dobrze taktycznie. Na pewno meczu z nami nie odda bez walki. Legia gra u siebie, przed własną publicznością, a to bardzo pomaga. Wynik jest zatem sprawą otwartą i wszystko może się zdarzyć" - mówi Lewandowski.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|