Pierwsze spotkanie zakończyło się bezbramkowym remisem. W rewanżu emocji nie brakowało. Już po 23 minutach Spartak objął prowadzenie. Bramkę strzelił Brazylijczyk Mozart.
Dwanaście minut po rozpoczęciu drugiej połowy meczu wydawało się, że awans gospodarzy jest pewny. Czerwoną kartkę ujrzał Tomas Zapotocny. Jednak o dziwo Czesi zdołali wyrównać.
Bramka padła po wątpliwym rzucie karnym podyktowanym przez hiszpańskiego arbitra Luisa Medinę Cantalejo. W tym momencie wynik 1:1 awans dawał Slovanowi.
Rosjanie rzucili wszystkie siły do ataku. Bramkę na wagę awansu w 78. minucie strzelił Roman Pavliuczenko. Przy tym golu fatalny błąd popełnił bramkarz Slovana. W samej końcówce spotkania goście mogli ponownie doprowadzić do wyrównania, ale w bramce Spartaka fenomenalnie interweniował Wojciech Kowalewski.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.
