Dziennik Gazeta Prawana logo

Legia odpadła z Ligi Mistrzów

12 października 2007, 11:29
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Już po pierwszej połowie meczu Legia Warszawa - Szachtar Donieck było jasne, że polska drużyna znów nie zagra w grupowej fazie Ligi Mistrzów. Legioniści przez chwilę nawet prowadzili. Jednak odpowiedź Ukraińców była szybka i nokautująca. Goście jeszcze przed przerwą zdobyli trzy gole i wybili z głowy gospodarzom Champions League.

Siedem razy przegrywała Legia w europejskich pucharach pierwsze spotkanie wyjazdowe 0:1. Trzykrotnie legioniści zdołali odrobić straty w rewanżu. Tym, razem cudu nie było. I być nie mogło. Szachtar obnażył wszystkie słabości drużyny ze stolicy. Obrona Legii jest dziurawa jak ser szwajcarski. Wszystkie trzy bramki dla gości padły po fatalnych błędach defensywy.

W ataku nie było lepiej. Pierwsza bramka była dziełem przypadku, a nie składnej akcji. Drugiego gola Legia strzeliła tuż przed końcem, kiedy rywale byli już pewni swego i wyraźnie oszczędzali sily. Do póki grali na serio, warszawiacy mieli kłopoty z przekroczeniem połowy boiska.

Zaczęło się wspaniale. W 17. minucie straty z pierwszego meczu były odrobione. W zamieszaniu pod bramką rywali najprzytomniej zachował się Piotr Włodarczyk. Napastnik Legii z bliska pokonał bramkarza rywali. Jednak Legia długo z prowadzenia się nie cieszyła. Drużyna z Doniecka do wyrównania doprowadziła już pięć minut później. Fatalnie zachowali się obrońcy Legii. W środku pola karnego został sam Rumun Marica, który z bliska pokonał Łukasza Fabiańskiego.

W 28. minucie goście dobili Legię. Znów błąd defensywy gospodarzy i Fernandinho znalazł się w sytuacji sam na sam z bramkarzem Legii. Brazylijczyk nie zmarnował okazji i było 2:1 dla gości. Goście jeszcze przed przerwą zdobyli trzeciego gola. Na listę strzelców ponownie wpisał się Marica. Przy tej bramce po raz kolejny nie popisali się obrońcy Legii.

W drugiej połowie na boisku niewiele się działo. Ukraińcy zadowoleni z prowadzenia nie forsowali tempa. Natomiast legioniści nie potrafili przeprowadzić składnej akcji. Udało im się to dopiero minutę przed końcem meczu. Do siatki rywali ponownie trafił Włodarczyk.

Na występy polskiego zespołu w Lidze Mistrzów trzeba będzie poczekać conajmniej do następnego sezonu.

Po meczu powiedzieli:
Dariusz Wdowczyk (trener Legii): "Szachtar był zespołem lepszym. Dobrze rozpoczęliśmy spotkanie, czego efektem była bramka, ale gole straciliśmy w prostych sytuacjach. Widać różnicę jakości. Szachtar ma lepszych zawodników. My jeszcze nie jesteśmy na takim poziomie".

Mariusz Piekarski (były piłkarz Legii): "Różnica była kolosalna. Inna kultura gry, budżetu nie da się oszukać. Dzisiaj widać było, kto ma więcej pieniędzy. Najgorsze jest to, że Legia nie potrafiła przeprowadzić składnej akcji, dała się bardzo łatwo wypunktować. Szachtar miał pomysł, koncepcję gry. Legia niestety nie miała".

Mirosław Jabłoński (były trener Legii): "Największy błąd Legii tkwił w tym, że zapomniała o obronie. Tak bardzo chciała strzelać bramki i odrabiać straty, że zapominała o bronieniu dostępu do bramki Łukasza Fabiańskiego. Widać było różnicę w umiejętnościach. Legioniści praktycznie nie wygrywali indywidualnych pojedynków. tak się nie da wygrać."

Legia Warszawa - Szachtar Donieck 2:3 (1:3)
Bramki:
1:0 Piotr Włodarczyk '17 - Legia
1:1 Ciprian Marica '23 - Szachtar
1:2 Fernandinho '28 - Szachtar
1:3 Ciprian Marica '47 - Szachtar
2:3 Piotr Włodarczyk '88 - Legia

Żółte kartki:
Fernandinho '16 - Szachtar
Francelino Matuzalem '20 - Szachtar
Łukasz Surma '22 - Legia
Roger Guerreiro '56 - Legia

Składy:
Legia Warszawa: 1. Łukasz Fabiański - 32. Miroslav Radović, 4. Dickson Choto, 24. Mamadou Baldé, 27. Edson da Silva - 20. Sebastian Szałachowski, 6. Roger Guerreiro, 8. Łukasz Surma - 21. Michal Gottwald (45' 13. Maciej Korzym), 28. Elton (65' 15. Dawid Janczyk), 9. Piotr Włodarczyk

Szachtar Donieck: 12. Dmytro Shutkov, 3. Tomas Hübschman, 4. Anatoliy Tymoshchuk, 7. Fernandinho, 9. Francelino Matuzalem, 18. Mariusz Lewandowski, 25. Brandao, 26. Dinca Rat Razvan, 29. Ciprian Marica, 32. Vyacheslav Sviderskyy, 36. Blumer Elano

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj