Dziennik Gazeta Prawana logo

Wisły z Krakowa i Płocka powalczą o awans do Pucharu UEFA

12 października 2007, 11:29
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Faworytami dzisiejszych meczów - co rzadkie w europejskich rozgrywkach - są polskie drużyny. Wisła Kraków w pierwszym spotkaniu zremisowała na wyjeździe z SV Mattersburg 1:1 i pod Wawelem nikt nie wyobraża sobie, żeby ekipie "Białej Gwiazdy" nie udało się zakwalifikować do kolejnej rundy Pucharu UEFA. Podobnie myślą kibice w Płocku. Tamtejsza Wisła zagra z Czernomorcem Odessa.

Wiśle, która zremisowała w Wiedniu z Mattersburgiem 1:1, do awansu wystarczy wynik 0:0. "Nie wyjdziemy na boisko z nastawieniem na obronę korzystnego wyniku z Austrii" - zapewnia jednak trener krakowskich piłkarzy Dan Petrescu. "Myślę, że odkąd jestem trenerem Wisły, nigdy nie graliśmy defensywnie. Kiedy tak się gra, to się przegrywa. Jednak w piłce nie tylko chodzi o to, aby atakować czy bronić, tylko by znaleźć dobry balans między tymi elementami. Gdybyśmy zdecydowali się na grę na 0:0, nie mielibyśmy szans" - powiedział Petrescu.

W dzisiejszym spotkaniu nie będzie mógł zagrać Jacob Burns (czerwona karta w pierwszym meczu), ale nie martwi to trenera krakowskiej drużyny. "W klubie jest wielu zawodników i trzeba dać im szansę" - powiedział Petrescu. Spotkanie w Krakowie rozpocznie się o godz. 20.30.

W drużynie z Płocka nikt nie pauzuje za kartki. Jednak sen z powiek trenerowi Josefowi Csaplarowi spędzają kontuzje podstawowych piłkarzy. Pawłowi Sobczakowi po meczu z Pogonią Szczecin założono na twarzy pięć szwów, ale już we wtorek uczestniczył w zajęciach. Nie wiadomo, czy będzie mógł zagrać Żarko Belada, który leczy kontuzję i nie jest w pełni sił. Na wtorkowym treningu zderzyli się głowami Marco Colakovic i Paweł Magdoń. Ten pierwszy został zniesiony z boiska i ma lekką kontuzję.

Odmienne nastroje panują w zespole rywali. "Jesteśmy wszyscy w komplecie i chyba nie muszę dodawać, że przyjeżdżamy po zwycięstwo, mamy bojowe nastroje" - chełpił się trener Ukraińców Semen Altman. "Ostatni raz w czołówce europejskiej byliśmy przed 10 laty, po wyeliminowaniu innej polskiej drużyny, Widzewa Łódź. Mamy nadzieję, że teraz też nam się uda wywalczyć awans" - dodał szkoleniowiec z Odessy.

Spotkanie w Płocku rozpocznie sie o godz. 17.30.




Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj