Konrad P., czyli "Hetman”, szef szalikowców Ruchu Chorzów, drwi sobie z prawa, a policja jest bezradna. Wyrokiem sądu w Bytomiu 22 sierpnia tego roku
otrzymał dwuletni zakaz stadionowy. To kara za zachowanie podczas meczu Polonii Bytom z Ruchem, w którego trakcie chuligan pił alkohol, znieważył policjanta i śmiecił. Spokojnie
może jednak chodzić na piłkarskie imprezy, bo wyrok jeszcze się nie uprawomocnił... Obejrzy więc dzisiejszy mecz w Chorzowie. Już zresztą w czwartek był w siedzibie klubu...
"Zakaz stadionowy dla "Hetmana”? Nic o tym nie wiem i traktuję to jako nieoficjalną informację. My poczekamy na oficjalne pismo" - mówił Krzysztof
Ziętek, dyrektor Ruchu. Zakaz stadionowy dla chuligana to jedno, a grożenie aspirantowi Depcie pobiciem to drugie. "Spodziewam się, że "Hetman” będzie na sobotnim
meczu. Ale ja też będę. Jako policja nie możemy teraz odpuścić, bo cała ta ekipa dopiero dostałaby wiatru w plecy i werwy" - podkreśla Depta.
Policja ma związane ręce, bo w stosunku do "Hetmana” prokuratura w Rudzie Śląskiej zastosowała jedynie dozór policyjny i poręczenie majątkowe. "Nie ma
prawnych możliwości prewencyjnego aresztowania Konrada P. W naszym kraju nie ma takiego paragrafu. Prewencyjne aresztowania stosowała niemiecka policja podczas Mundialu, z tego co wiem z dobrym
skutkiem – tłumaczy Krzysztof Szymonek, podinspektor z Chorzowa.
Forum internetowe kibiców Ruchu kipi od nienawiści. "No to teraz pokażemy Depcie, co to są burdy i chuligańskie życie” - pisze CzaRek. "Dobry pies, to
martwy pies” - wypisuje Jedi_V.