Dziennik Gazeta Prawana logo

Turecki koszykarz zachwala polski kebab

12 października 2007, 11:30
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Nowy center Prokomu Trefla Sopot Trefl Huseyin Besok już zatęsknił za jedzeniem ze swojej ojczyzny. Teraz Turek sprawdza, gdzie w Trójmieście najlepiej przyrządzają kebab.

"Najlepszy kebab jadłem w Bursie, w barze zrobionym z przystanku autobusowego. Polski różni się od naszego. W Turcji pieczeń jest dziesięć razy większa" - mówi Huseyin. "Kebab podaje się w małym chlebku o nazwie <pita>. Do środka wkładamy baraninę lub wołowinę, pomidory i cebulę. Jak nie ma pomidorów, smarujemy bułkę ostrym ketchupem" - opowiada Turek.

Besok, chociaż wytłumaczył jak wygląda prawdziwy turecki kebab, jego polskim odpowiednikiem był zachwycony. "Szukałem dobrego kebabu we Francji i w Niemczech, ale na próżno. Ten polski jest pyszny!" - zapewnia koszykarz. Gracz Prokomu przyznał jednak, że choć uwielbia kebab, to nie jada go regularnie. "Sportowiec nie powinien jeść zbyt często takich rzeczy. Mały kebab raz na jakiś czas wystarczy. Musimy pamiętać, że od takich przysmaków się tyje, a my nie możemy mieć problemów z nadwagą. Kiedy przyjedzie moja żona, pochodzimy po restauracjach i posmakujemy również specjałów polskiej kuchni" - kończy Huseyin.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj