Dziennik Gazeta Prawana logo

Beenhakker pracuje na czarno

12 października 2007, 13:27
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Dziś selekcjoner kadry usiądzie na ławce reprezentacji Polski nielegalnie. Holender nie ma ważnej umowy z PZPN, bo brakuje zgody urzędu pracy - pisze DZIENNIK. Leo Beenhakker pracuje na czarno.

To brzmi zupełnie niewiarygodnie, ale Leo Beenhakkera nic nie łączy z polskim Związkiem Piłki Nożnej. Podający się za selekcjonera Holender nie ma ważnego kontraktu. Mówiąc krótko - pracuje na czarno - twierdzi DZIENNIK.

"Kontrakt z panem Leo Beenhakkerem nie został jeszcze podpisany" - przyznaje DZIENNIKOWI Michał Listkiewicz, prezes PZPN. Holender już w lipcu ustalił warunki dwuletniej umowy. Według niej miałby zarobić pięć milionów złotych. Jest jednak możliwe, że po środowym spotkaniu z Serbami jego kariera nad Wisłą się skończy. Jeżeli znowu przegra (podobnie jak swoje dwa pierwsze kompromitujące spotkania), PZPN będzie się mógł w sekundę wywinąć z kosztownej umowy.

Dlaczego kontrakt nie został jeszcze podpisany? Bo do dziś zgody na zatrudnienie Holendra nie wydał urząd pracy.

"On pracuje nielegalnie" - mówi rzecznik prasowy urzędu pracy Aleksander Kornatowski. "Piłkarskiej centrali grozi sprawa w sądzie za niezalegalizowanie pracownika. Pan Beenhakker też może zostać ukarany. Zajmiemy się tą sprawą" - twierdzi rzecznik.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj