Robert Kubica przyznaje, że o jego karierze decydowali rodzice. W wywiadzie dla DZIENNIKA opowiada o początkach swojej kariery, o pierwszych zwycięstwach i dorastaniu.
"We Włoszech przeszedłem szkołę życia" - opowiada nasz kierowca o młodości spędzonej w obcym kraju. O tęsknocie za rodziną i domem nie myślał, bo nie miał czasu. Cały poświęcił na ściganie.
"Jednych interesują dyskoteki, mnie interesuje Formuła1" - wyjaśnia Robert Kubica. "Zawsze musiałem udowadniać, że jestem dobry" - odpowiada na pytanie, czy jego walka zaczyna się dopiero teraz. Bo gdyby nie walczył już wcześniej, nie byłoby go w F1.
Dzisiaj znów będzie mógł udowodnić, że jest najlepszy. Czekają go dwie sesje treningowe przed niedzielnym Grand Prix Włoch na torze Monza.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|