Dziennik Gazeta Prawana logo

Remisowy piątek w Gdyni i Płocku

12 października 2007, 13:29
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Oba piątkowe mecze polskiej ekstraklasy zakończyły się remisami. W Gdyni Legia Warszawa nie potrafiła pokonać grającej w dziesiątkę Arki. W Płocku kibice obejrzeli cztery ładne gole i podział punktów. Dziś cztery kolejne mecze pierwszej ligi.

Na boisku w Gdyni od środy leży nowa trawa, dopiero co przywieziona z Holandii. Gospodarzom nie przyniosła jednak szczęścia, choć Arka miała sporą szansę na zwycięstwo. Legia wprawdzie atakowała, ale miejscowi nie pozostawali dłużni. W końcu, w 28. minucie, arbiter podyktował rzut wolny z ok. 20 metrów. Do strzału szykowało się kilku zawodników, ale niespodziewanie, bez rozbiegu, lewą nogą uderzył Moskalewicz. Piłka tuż przy słupku wpadła do bramki Fabiańskiego, który nawet nie drgnął. Arka prowadziła 1:0.

W 35. minucie gospodarze zostali osłabieni. W środku pola faulował Sobieraj. Sędzia ukarał go żółtą kartką. A że była to druga żółta kartka w meczu, Sobieraj musiał opuścić boisko. W 62. minucie po raz kolejny brutalnie został sfaulowany Radović, tym razem w polu karnym. Sędzia nie miał wątpliwości i wskazał na rzut karny. Po chwili piłkę do siatki posłał Elton. Do końca meczu Legia próbowała strzelić zwycięskiego gola, ale na grząskim boisku (w przerwie nad stadionem przeszła ulewa) nie było miejsca na szybką grę, która jest atutem wojskowych. Arka kontrowała, ale też nie zdołała strzelić gola. To był czwarty remis Arki w tym sezonie.

W Płocku, po 30 minutach dość nudnej gry, piłkarze wzięli się do pracy. Gola strzelili goście - wzorcowo wyprowadzoną kontrę technicznym strzałem zakończył Grzelak. Po przerwie Wisła zaatakowała i już w 48. minucie udało jej się wyrównać. Strzałem z 16 metrów popisał się Słowak Michalek, który wykorzystał podanie innego płockiego obcokrajowca - Gevorgyana. W 68. minucie, przy rzucie rożnym, z piłką minął się bramkarz Fabiniak. Ta trafiła do stojącego na czwartym metrze Sobczaka, a ten wepchnął ją do bramki.

Nie minęło 10 minut, a znów był remis. I znów gol padł po kontrze - Grzelak przeprowadził akcję lewym skrzydłem, dośrodkował w pole karne, a tam piłki dopadł Sokalski i z dwóch metrów posłał ją do siatki. W końcówce zrobiło się gorąco pod bramką gości. W polu karnym Widzewa szarżował Gregorek. Fabiniak wybił mu piłkę spod nóg, ale zahaczył napastnika rękami. Gregorek padł, ale arbiter nakazał grać dalej. Protesty gospodarzy na nic się nie zdały i wynik już się nie zmienił.

Arka Gdynia - Legia Warszawa 1:1 (1:0)
Bramki:
1:0 Moskalewicz 28, 1:1 Elton k. 63
Żółte kartki: Niciński, Sobieraj, Jawny, Przytuła, Pilch (Arka), Elton, Surma (Legia)
Czerwona kartka: Sobieraj - druga żółta 35 (Arka)
Sędziował: Mariusz Podgórski (Wrocław)
Widzów: 8000

Wisła Płock - Widzew Łódź 2:2 (0:1)
Bramki:
0:1 Grzelak 45, 1:1 Michalek 48, 2:1 Sobczak 68, 2:2 Sokalski 77
Żółte kartki: Nowak, Fabiniak, Stawarczyk, Kłos (Widzew)
Sędziował: Hubert Siejewicz (Białystok)
Widzów: 3000

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj