Grand Prix Włoch na torze Monza przejdzie do historii. Pierwszy raz na podium w Formule 1 stanął polski kierowca, a wielokrotny mistrz świata, Michael Schumacher, ogłosił po wyścigu, że kończy karierę.
"To mój ostatni wyścig na torze w Europie. Lata startów w Formule 1 to był dla mnie wyjątkowy czas, ale myślę, że właśnie teraz jest właściwy moment, by odejść. Po zakończeniu obecnego sezonu odejdę z Formuły 1" - powiedział Niemiec, który na torze Monza zwyciężył po raz 90. w swojej karierze.
Niemiecki kierowca wystartuje jeszcze tylko trzy razy. Kibice "Schumiego" zobaczą go jeszcze w wyścigach o Grand Prix Chin, Japonii i Brazylii.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|