Minister sportu wszczął śledztwo przeciwko działaczom piłkarskiej centrali. Jeżeli jego zarzuty się potwierdzą, wprowadzi do związku komisarza i zawiesi władze PZPN-u. Zbawcą polskiej piłki na pewno nie będzie Zbigniew Boniek. Były piłkarz i trener reprezentacji zapewnia, że nie będzie komisarzem. "To dla mnie zupełna nowość i o całej sprawie dowiaduję się od Was. Najlepiej niech wszyscy zamieszani w korupcję w polskiej piłce zostawią mnie w spokoju. Ta sprawa w ogóle mnie nie interesuje" - powiedział dziennikowi.pl Boniek.

Były piłkarz Juventusu Turyn doradza ministrowi sportu, jaki powinien być komisarz. "Ta osoba musi się na tym znać. To nie może być polityk, który będzie się bawić z działaczami przez 15 lat. Trzeba mu dać odpowiednie narzędzia i uprawnienia, żeby mógł zrobić porządek w polskiej piłce. Inaczej nie ma sensu w ogóle go powoływać" - mówi "Zibi", który od lat mieszka w Rzymie.