Dziennik Gazeta Prawana logo

Beenhakker pracuje za darmo

12 października 2007, 13:30
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Prezes Michał Listkiewicz zdradził, że selekcjoner reprezentacji Polski Leo Beenhakker pracuje za darmo. Nic więc dziwnego, że nie potrafi poprowadzić swoich piłkarzy do zwycięstwa. Jaka płaca, taka praca.

Holender, mimo że od dwóch miesięcy jest oficjalnie trenerem polskiej kadry, nie dostał na razie ani złotówki. Kilka dni temu pojawiły się w mediach informacje, że Beenhakker nie podpisał wciąż umowy z PZPN, bo nie ma pozwolenia na pracę w Polsce. "Nie chcieliśmy łamać przepisów i zatrudniać Beenhakkera na czarno. Dlatego na razie nie pobiera wynagrodzenia, a prowadzi reprezentację na zasadzie dżentelmeńskiej umowy. Można powiedzieć, że jako wolontariusz" - wyjaśniał dziś na konferencji prezes Michał Listkiewicz.

Jak zapewniają władze związku, sytuacja Holendra ma się już niedługo zmienić. Szef departamentu prawnego PZPN powiedział, że złożył już jego dokumenty do urzędu pracy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj