Holender, mimo że od dwóch miesięcy jest oficjalnie trenerem polskiej kadry, nie dostał na razie ani złotówki. Kilka dni temu pojawiły się w mediach informacje, że Beenhakker nie podpisał wciąż umowy z PZPN, bo nie ma pozwolenia na pracę w Polsce. "Nie chcieliśmy łamać przepisów i zatrudniać Beenhakkera na czarno. Dlatego na razie nie pobiera wynagrodzenia, a prowadzi reprezentację na zasadzie dżentelmeńskiej umowy. Można powiedzieć, że jako wolontariusz" - wyjaśniał dziś na konferencji prezes Michał Listkiewicz.
Jak zapewniają władze związku, sytuacja Holendra ma się już niedługo zmienić. Szef departamentu prawnego PZPN powiedział, że złożył już jego dokumenty do urzędu pracy.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.