Moussa Yahaya, gdy zdobywał z Legią Warszawa mistrzostwo Polski w 2002 roku, zarabiał ponad 300 tys. zł rocznie. Ale przez częste zaglądanie do kieliszka spadł na samo dno. Dziś biega po A -klasowych boiskach za tyle co kot napłakał.
Pochodzący z Nigru napastnik odnalazł się w... siódmej lidze. W niedzielę wystąpił w wyjazdowym meczu Klasy "A" rezerw Mazura Karczew z Fenixem
Siennica. W 30. minucie strzelił zwycięską bramkę.
Cztery lata temu Yahaya grał w Legii Warszawa, z którą zdobył mistrzostwo kraju. Jednak piłkarz często zaglądał do kieliszka. Dlatego w stolicy podziękowano mu za grę. Czarnoskóry zawodnik od tego momentu systematycznie grał w coraz gorszych klubach. Później miał przerwę w karierze. Teraz gra w siódmej lidze.
Cztery lata temu Yahaya grał w Legii Warszawa, z którą zdobył mistrzostwo kraju. Jednak piłkarz często zaglądał do kieliszka. Dlatego w stolicy podziękowano mu za grę. Czarnoskóry zawodnik od tego momentu systematycznie grał w coraz gorszych klubach. Później miał przerwę w karierze. Teraz gra w siódmej lidze.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Michał Ignasiewicz
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.
Zobacz
|