Moussa Yahaya, gdy zdobywał z Legią Warszawa mistrzostwo Polski w 2002 roku, zarabiał ponad 300 tys. zł rocznie. Ale przez częste zaglądanie do kieliszka spadł na samo dno. Dziś biega po A -klasowych boiskach za tyle co kot napłakał.
Pochodzący z Nigru napastnik odnalazł się w... siódmej lidze. W niedzielę wystąpił w wyjazdowym meczu Klasy "A" rezerw Mazura Karczew z Fenixem
Siennica. W 30. minucie strzelił zwycięską bramkę.
Cztery lata temu Yahaya grał w Legii Warszawa, z którą zdobył mistrzostwo kraju. Jednak piłkarz często zaglądał do kieliszka. Dlatego w stolicy podziękowano mu za grę. Czarnoskóry zawodnik od tego momentu systematycznie grał w coraz gorszych klubach. Później miał przerwę w karierze. Teraz gra w siódmej lidze.
Cztery lata temu Yahaya grał w Legii Warszawa, z którą zdobył mistrzostwo kraju. Jednak piłkarz często zaglądał do kieliszka. Dlatego w stolicy podziękowano mu za grę. Czarnoskóry zawodnik od tego momentu systematycznie grał w coraz gorszych klubach. Później miał przerwę w karierze. Teraz gra w siódmej lidze.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|