Drugi w tabeli Michael Schumacher (Ferrari) po zwycięstwie na torze Monza zmniejszył stratę do Fernando Alonso (Renault) do zaledwie dwóch punktów. Strata zmalała, bo sędziowie przesunęli Alonso na gorsze miejsce startowe. Dlaczego? Bo na treningu złośliwie zajechał drogę jednemu z kierowców.
Szef francuskiego zespołu był wściekły. Zamiast skupić się na analizie błędów, zaczął doszukiwać się spisku. "Formuła 1 jest skorumpowana, a wynik rywalizacji o mistrzostwo świata został <ustalony przy stoliku>" - mówił Flavio Briatore.
Jednak już dziś Briatore ochłonął i zaprzeczył wszystkiemu, co mówił. "Moje wypowiedzi zostały całkowicie wyjęte z kontekstu. Mam pełne zaufanie do władz F1 i czekam na walkę mojej drużyny o mistrzostwo" - wyjaśnił Briatore.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.