Dziennik Gazeta Prawana logo

Robert Kubica dżentelmenem Formuły 1

12 października 2007, 13:33
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Robert Kubica nie tylko świetnie jeździ, ale i zachowuje się jak dżentelmen. W światku Formuły 1, gdzie kierowcy to brutale i chamy, Polak jest wyjątkiem. I za to kochają go już nie tylko nasi kibice.

Na torze Monza walka zawsze jest nie tylko ostra, ale wręcz brutalna. Zajeżdżanie sobie drogi to najdelikatniejsze faule kierowców F1. Tymczasem Robert Kubica przy wyjeździe z boksów hamuje i ustępuje miejsca swemu rywalowi! "Gdybym nie odpuścił, mogło dojść do kolizji" - powiedział potem Kubica. "Nie wypadało tego robić, kiedy Alonso walczy o mistrzowski tytuł" - dodał skromnie nasz kierowca. No i błyskawicznie podbił serca fanów wyścigów. Bo zasady fair play są na torze przestrzegane rzadko, a jeszcze rzadziej poza nim.

Za największego bandziora uważany jest Michael Schumacher! Wielokrotnie specjalnie najeżdżał na rywali. Jack Villeneuve staje się chamem poza torem. Przy okazji udzielania wywiadów wylewa na konkurentów wiadra pomyj. Fernando Alonso obraża się z byle powodu na wszystkich i zapomina wtedy o dobrych obyczajach.

Robert Kubica jest  w tym towarzystwie niewinny jak lilia. I niech taki zostanie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj