"Coś takiego jeszcze nigdy nie zdarzyło się w mojej karierze" - powiedział słynny tenisista Roger Federer po treningu w Tokio. Oglądało go bowiem około tysiąca Japończyków. Oni po prostu szaleją na punkcie szwajcarskiego sportowca. Jak nigdzie na świecie.
Najlepszy obecnie tenisista świata przyleciał do Tokio na turniej Japan Open. I już od lotniska towarzyszyły mu spore grupy fanów. Ale to, co zobaczył na treningu, mocno go zszokowało. Tłumy kibiców! A do tego organizacja jak na meczu. "Byli nawet chłopcy do podawania piłek!" - mówił zaskoczony. "Zabrakło chyba tylko sędziego" - żartował.
Federer jest gwiazdą, a w Japonii szaleństwo na punkcie znanych sportowców jest zawsze przeogromne. Bilety na jego pierwszy mecz w tokijskim turnieju są już dawno sprzedane. Fani muszą jednak cierpliwie poczekać do środy. Z powodu ulewnych opadów deszczu terminy spotkań zostały poprzekładane.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|